Objawy depresji

Depresja ma wiele twarzy — to nie tylko smutek i brak energii.

Symptomy depresji poporodowej zazwyczaj rozwijają się powoli i mogą być trudne do zauważenia przez otoczenie, a nierzadko również samą mamę. Dzieje się tak dlatego, że choroba zaburza postrzeganie siebie i jasną ocenę sytuacji. Dodatkowo kobiety zazwyczaj wypierają lub zatajają swoje objawy z powodu odczuwanego wstydu.

Nie wszystkie poniżej wymienione symptomy muszą opisywać Twoją sytuację. Warto wiedzieć, że gdy u części kobiet dominują objawy związane z obniżonym nastrojem, u drugich dominują objawy związane z lękiem.
  • Chwiejność emocjonalna - łatwo zmienia nam się nastrój, np. śmiejemy się, by za chwilę się rozpłakać
  • Smutek - myślimy pesymistycznie, wydaje nam się, że nigdy nie będziemy już szczęśliwe, często płaczemy
  • Rozdrażnienie - łatwo wybuchamy złością w sytuacji, gdy coś idzie nie po naszej myśli; możemy być agresywne, niecierpliwe
  • Utrata zainteresowań - czynności, które wcześniej sprawiały nam radość, przestają nas cieszyć, np. ulubiony serial przestaje nas interesować, nie cieszymy się ze spaceru na łonie natury
  • Poczucie winy - czujemy, że jesteśmy złymi matkami, że krzywdzimy swoje dziecko, że nasze koleżanki czy siostry radzą sobie lepiej w opiece nad dziećmi niż my
  • Brak energii lub pobudzenie - czujemy się ciągle zmęczone, obolałe, trudno nam podnieść się z kanapy lub czujemy ciągłą potrzebę zmiany miejsca, mówienia
  • Spadek koncentracji - ciężko skupić się nam na najprostszych czynnościach, np. ciężko jest nam czytać książkę
  • Myśli samobójcze
  • Wycofanie społeczne - odczuwamy niechęć do spotykania się z innymi
  • Trudność w opiekowaniu się dzieckiem - ciężko jest nam reagować na potrzeby dziecka, możemy również momentami czuć pustkę lub niechęć do malucha, co z kolei wprawia nas w poczucie winy i wstydu
  • Trudność w sprostaniu codziennym obowiązkom - to co dotychczas nie sprawiało nam problemu (np. zrobienie zakupów, wyjście do lekarza), nagle zaczyna nas przerastać. Objawia się to również w trudnościach z podejmowaniem decyzji (np. co ugotować na obiad, jak ubrać dziecko)
  • Zaniedbywanie swojego wyglądu, higieny
  • Zaburzenia snu - możemy odczuwać zwiększoną potrzebę snu lub doświadczać bezsenności, np. trudno nam zasnąć lub budzimy się przedwcześnie, nawet gdy nasze dziecko śpi
  • Zmniejszony apetyt (rzadziej zwiększony)
  • Zmniejszona ochota na seks - dotyk osoby najbliższej nie sprawia nam radości, mamy wyraźnie mniejszą ochotę na zbliżenie lub podczas seksu nie odczuwamy dotychczasowej przyjemności
  • Lęk - boimy się, że „zwariowałyśmy” i że nie będziemy w stanie zaopiekować się dzieckiem. Często pojawia się również lęk o malucha, o to że może być chory lub może umrzeć. Nierzadko możemy odczuwać lęk, niebędąc nawet w stanie określić czego tak naprawdę się boimy. Warto pamiętać, że większość stanów depresyjnych występuje z lękiem.
  • Napady paniki - są to napady wzmożonego lęku, któremu towarzyszą objawy fizyczne, takie jak duszności, ból w klatce piersiowej, zawroty głowy, kołatanie serca, biegunki, drżenie ciała, pocenie się lub omdlenia.
  • Obsesyjne myśli - to powtarzające się, dręczące i destrukcyjne myśli lub nagłe impulsy, np. boimy się, że możemy świadomie lub przez przypadek skrzywdzić dziecko („scary thoughts”). Zdrowe kobiety również mają takie spontaniczne myśli, jednak w przypadku depresji ich częstotliwość i intensywność jest większa. W przeciwieństwie do urojeń związanych z psychozą (wtedy matka nie postrzega tych myśli jako zagrażających), obsesje nie są wprowadzane w życie. Mogą one prowadzić do rozwijania rytuałów (kompulsji) odstraszających obsesyjne myśli.
  • Kompulsje - to powtarzalne rytuały np. gdy wielokrotnie sprawdzamy, czy dziecko oddycha podczas snu, często myjemy ręce w obawie przed zarazkami, kilkakrotnie sprawdzamy, czy zamknęłyśmy drzwi.
  • Objawy psychosomatyczne - częściej skarżymy się na dolegliwości bólowe, np. bóle głowy, pleców, brzucha, mięśni, nudności, zaparcia, biegunki itp.

Pamiętaj!

Objawy depresji mogą pojawić się nie tylko bezpośrednio po porodzie, ale nawet kilka tygodni czy miesięcy (do 1 roku) po urodzeniu dziecka.